Najlepszy fryzjer na Ursynowie – Beata Potoczna

beataKtoś kiedyś powiedział, że życie to sztuka wyboru. Ja widocznie miałam szczęście, bo nad wyborem swojej życiowej drogi nie musiałam się długo zastanawiać. Fryzjerstwo to moje życie, moja pasja i moja miłość. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam tworzyć. Za kulisami pokazów mody, gdy pracowałam jako modelka, układałam włosy swoim koleżankom. Sprawiało mi to ogromną radość. Czułam, że to jest to co chcę robić w życiu. Moje pierwsze fryzury powstawały na głowach najbliższej rodziny, oraz przyjaciół. Swoją pasję rozwijałam w możliwie najszerszym spektrum. Współpracowałam i wciąż współpracuję z Akademią Fryzjerską „Gabriel” – tam, tak naprawdę rozpoczęła się moja prawdziwa przygoda z fryzjerstwem. Zawsze staram się zdobywać wiedzę u najlepszych – szkolenia z takimi markami jak Vidal Sassoon, Revlon Professional, Intercosmo czy Tony &Guy dały mi solidne podstawy nowoczesnego fryzjerstwa i stały się motywacją do realizacji wymarzonych planów. Kolejne szczeble na drabinie mojej kariery to współpraca z mediami, między innymi z telewizją Polsat i TVN, przy produkcji programów takich jak „Trinni i Susanah zmieniają Polskę”, a także z redakcjami „Voutre Boutre”, „Look”, „Zwierciadło”, „Gentelmen” czy „Playboy”. Bardzo wiele dało mi szkolenie u takich sław fryzjerskich jak Tiziana Jacuzo, Salvatore Sacco, Piero Rici,Alex de Stefano oraz cudowna Ondina Pozzatello. Dziś wiem, że jedno z moich marzeń się spełniło. Mam swój Salon Fryzjerski „Corte Del Sole”, w którym mogę zmieniać kobiety jednocześnie realizując swoje pasje. Nowe trendy w koloryzacjach, cięciach i stylizacjach to nowe wyzwania, dzięki którym życie i praca stają się ciekawsze. Staram się wprowadzać do mojej pracy jak najwięcej nowości z fryzjerskiego świata. Jestem m.in. prekursorką cięcia włosów metodą wachlarza, nożyczkami Ventaglio, w którego tajniki wprowadzał mnie ich twórca Alex de Stefano, mój wieloletni przyjaciel i mentor. Inspiracją jest otaczający mnie świat i ludzie, a przede wszystkim miłość do fryzjerstwa, która mnie wzmacnia i kieruje do dalszych działań ku zdobywaniu nowych doświadczeń i wprowadzaniu najnowszych trendów fryzjerskich. Wszystko to ma jednak jeden cel – zmianę w wizerunkach kobiet, tak żeby każda z nich patrząc na swe odbicie w lustrze poczuła jak bardzo jest piękna…Według mnie to nie jest zwykła praca, to sztuka i talent. Jednak fryzjerstwo wymaga ciągłego szlifu, dlatego wciąż się uczę i poznaję najnowsze tajniki sztuki fryzjerskiej. Międzynarodowe szkolenia w Dubaju, Londynie, Hong Kongu, Bolonii ,udział w pokazach, praca z modelkami – to wszystko po to, abyśmy, my Polki czuły się jak prawdziwe Europejki.